30 sierpnia 2010
::
Admin
Czytelnik, przed którym odsłaniają się kolejne tajemnice, bardzo przypomina Stawka jeżdżącego motorem po mieście i szukającego prawdy. Dla mnie jest to świat sentymentalny, który warto opisywać, bo on już odchodzi. Kończy się takie dziennikarstwo detektywistyczne z książek i amerykańskich filmów, a zaczyna się dziennikarstwo biznesowe, sponsoringowe, lobbingowe…
– o nowej książce, o o. drze Marku Glińskim, komisarzu Maciejewskim, Lublinie i Petersburgu z Marcinem Wrońskim dla „Gazety Petersburskiej” rozmawiała Katarzyna Krzywicka. [więcej]
|
19 sierpnia 2010
::
Admin
[...] gdy myślałem o polskiej rzeczywistości w kategoriach pióra Umberta Eco, to od razu widać było tę różnicę, że bohaterowie Imienia róży walczą o Arystotelesa, a o co my walczymy? O ubeckie teczki. W związku z tym jeżeli naszym Arystotelesem są donosy, jakieś parszywe kalumnie, to kim jesteśmy? Jesteśmy bohaterami Imienia róży à rebours, jesteśmy po prostu spsiali – mówi autor Officium Secretum. Psa Pańskiego w rozmowie z Danutą Majką. Już dziś tekst wywiadu na stronach lubelskiego dodatku „Gazety Wyborczej” [więcej], jutro w kioskach.
Dziś serwis internetowy „Gazety Petersburskiej” prezentuje rozmowę retrokryminalistów Marka Krajewskiego i Marcina Wrońskiego. Marek Krajewski: To nie jest żaden kłopot, jeśli utożsamia się autora z jego bohaterami, biorąc pod uwagę takie cechy, jak zamiłowanie do jedzenia czy do dobrych trunków. Gorzej, jeśli za punkt wyjścia weźmie się na przykład turystykę seksualną, którą uprawia Edward Popielski w moich powieściach. [...] Marcin Wroński: [...] spotkałem się z aż nadmierną gościnnością mało znających mnie osób, przekonanych, że potrafię wypić hektolitry wódki, skoro mój bohater Zygmunt Maciejewski to potrafi. [ więcej]
|
13 sierpnia 2010
::
Admin
Tylko dziś, tylko w piątek trzynastego i tylko w „Dzienniku Wschodnim”! Weekendowy magazyn gazety zamieszcza wywiad z Marcinem Wrońskim ilustrowany fotograficznym spacerem po Kazimierzu Dolnym śladami bohaterów Officium Secretum. Już wiem, że są osoby, które po przeczytaniu książki podążyły tropem moich bohaterów po kazimierskich zaułkach. Dla mnie jest to wielka satysfakcja, ponieważ to oznacza, że książka żyje nowym życiem. [więcej]
A może Pan chciałby być taki jak komisarz Maciejewski? Nie, nie! W żadnym wypadku. Proszę zobaczyć, jaki on jest niechlujny, w jakim zapuszczonym miejscu mieszka. Te wódki, które on wypija... Ja nie chciałbym aż tyle wypić. To niezdrowe – mówił Marcin Wroński w wywiadzie udzielonym Michałowi Mazikowi dla miesięcznika studenckiego „Radar” (listopad 2009, nr 8/9). Było o początkach pracy pisarskiej, komisarzu Maciejewskim i o kulisach kolejnej powieści Officium Secretum. [więcej]
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 5 |