Marcin Wroński

Font Size

Layout

Menu Style

Cpanel

Aktualności

Wroński w „Europejskim”

Na salę? Cholera, strach, że jakiś sukinsyn zobaczy i doniesie... No ale nieopita transakcja przynosi pecha. Zyga wrócił się od drzwi i zaczął rozpinać płaszcz. Po chwili ulubiony kelner Maciejewskiego znalazł mu dyskretny stolik w rogu sali.
– Panie Tośku, kawy z prądem, tylko tak, żeby nikt nie widział.
– No, wraca pan komisarz do zdrowia! – Rumiana twarz byłego legionisty rozszerzyła się w uśmiechu. – A ile watów?
– Ile wlezie. Kawy wyłącznie dla koloru.

Własną relację i galerię zdjęć z premiery Kina „Venus” zamieszcza Zbrodnia w Bibliotece. Czyżby skład słynnej kawy Maciejewskiego został rozszyfrowany? [więcej]

You are here: Home Artykuły Wydarzenia Wroński w „Europejskim”